czwartek, 11 sierpnia 2016
Rozdział 3 - PiżamaParty
Kiedy się obudziłam zegar wskazywał godzinę 7.00. Za godzinę miałam być w Studio. Zrzuciłam z siebie kołdrę i głośno ziewnęłam. Następnie wstałam i poszłam do łazienki. Kiedy z niej wyszłam byłam już ubrana i pomalowana.
Na schodach spotkałam Ludmiłę
- Cześć - powiedziałam
- Hej. Dzwonił Pablo. Zaraz mamy być w Studio- mówi Lu i ciągnie mnie do drzwi.
Po drodze w ogóle się do mnie nie odzywała. Była jakaś dziwna.
- Vilu! - Przywitała mnie Fran w Studio. - Masz zamiar porozmawiać z Leonem?
- Francesca...Co niby miałabym mu powiedzieć? - Pytam
- No jak to co.. Viola, powiedz mu, że nic do niego nie czujesz. Kto wie czy już więcej nie będzie takiej sytuacji jak na koncercie. Nie możesz mu wiecznie uciekać - mówi
- Masz rację, ale ja tak nie potrafię. Nie dam rady- mówię.
- Dasz radę. Pacz!- powiedziała i wskazała palcem na wejście do placówki. Stał tam Leon i patrzyła na mnie z rozczarowaniem. Postanowiłam do niego podeść.
- Cześć- uśmiechnęłam się
- Cześć- mówi.
- Chciałam cię przeprosić za wczoraj
- Ej, nie. To ja powinienem był cię przeprosić. Wiem, że to było za wcześnie.przepraszam - uśmiechnął się
- Nie gniewam się - oddałam uśmiech - Przyjaciele?
- Przyjaciele.
Po zajęciach wyszłam ze studia i odetchnęłam świeżym powietrzem.
- Violetta! - usłyszałam głos zza pleców.
- Cześć Fran. Idziemy do mnie? - zapytałam
- Pewnie, że tak- uśmiechnęłam się
Złapałam czarnowłosą za rękę i zaciągnęłam w odpowiednim kierunku.
Kiedy byłyśmy już pod drewnianymi drzwiami prowadzącymi do mojego domu sięgnęłam do mojej torebki i wyjęłam z niej pęk kluczy, po czym odszukałam ten do drzwi wejściowych domu i otworzyłam je.
- Cześć Violetta! - krzyknęła Lu z kuchni
- Cześć, przyszłam z Fran- powiedziałam
- Hej- przywitała się moja przyjaciółka
- Chodźcie, zrobiłam obiad- mówi
Pokierowałyśmy swoje kroki do jadalni i zajęliśmy nakryte wcześniej miejsca.
- Smacznego - powiedziała Ludmiła stawiając na stole półmisek z żeberkami w miodzie.
- Ale pięknie pachnie- mówi Francesca.
- A smakuje jeszcze lepiej- pochwaliła się Luśka
Po skończonym posiłku poszłam na górę wraz z przyjaciółką.
- Gadałaś z nim?- zapytała
- Z kim?- mówię niepewna
- Viola, nie udawaj, że nie wiesz o kogo chodzi
- Z Leonem? Tak rozmawiałam. Zostaliśmy przyjaciółmi.
- Czujesz coś do niego? - pyta czarnowłosa
- Nie, nie wiem Fran. Nie wiem w ogóle co o nim myśleć. - mówię
- Nie ważne już. Nie przyszłam tu po to, aby gadać o Leonie. - mówi
- Jak to nie! Hahaha. Przyszłaś na babskie ploteczki! - śmieję się
- Przestań- uderzyła mnie poduszką. Takim sposobem zaczęła się dwu-godzinna wojna. Kiedy skończyłyśmy się przekomarzać drzwi do mojego pokoju się otworzyły
- Cześć Laski! - powiedziała Cami. Bardzo ciepło przywitałyśmy Cami.
- No to teraz nie mamy wyjścia- mówię- piżamaparty!
- Chętnie- mówi Fran
- No nie wiem. - mówi Cami. Ja spojrzałam na nią wzrokiem błagalnym, a Fran wściekłym.
W Końcu udało nam się przekonać. Poszłyśmy do ich domów po rzeczy i znów zawitałyśmy w progu drzwi do mojego pokoju.
- Nareszcie- odetchnęła Cami opadając na moje łóżko.
Po godzinie byłyśmy już w piżamach i dołączyła do nas Lu.
I takim sposobem zasnęłyśmy o godzinie 4.45
środa, 10 sierpnia 2016
Rozdział 2- Koncert.
Kolejny poranek i kolejny ciężki dzień prób. W studio mam być już o 8.00. Niestety, ale poznaliśmy już plan koncertu. Jest ciężko. Dzisiaj jest próba generalna, a koncert już jutro. Jestem zmęczona, ale muszę szykować się do wyjścia. Ślimaczym ruchem ściągnęłam z siebie kołdrę, a następnie wybrałam się w podróż do łazienki. Rozebrałam się i weszłam do kabiny prysznicowej. Nalałam na rękę żel i powtórzyłam codzienne ruchy. Po odświeżającej czynności wyszłam z kabiny, wytarłam ciało i ubrałam się w odpowiedni strój.
Jestem w studio. Próby się zaczynają o godzinie 10.00 w sali koncertowej. Właśnie tam jedziemy.
Sala jest ogromna. Mnóstwo miejsc siedzących. Pięknie udekorowana scena i ogromna garderoba. Przebraliśmy się w nasze stroje i zaczęliśmy próbę. Skończyła się ona o godz. 22.00. Pablo zatrzymał nas jeszcze na chwilę
- Drogie dzieci, wszystko było idealne, dobra robota ! Chciałem ogłosić jeszcze jedną rzecz.Twarzą naszego koncertu zostanie (...) Violetta! - mówi
- Ja ? - pytam niepewnie
- A znasz inną Violettę?- mówi. I właśnie tak zostałam twarzą koncertu.
Wróciłam do domu, zjadłam kolację i bardzo bardzo zmęczona zasnęłam.
~NASTĘPNY DZIEŃ~
(koncert)
Wstałam dzisiaj bardzo podekscytowana. Nigdy wcześniej tak szybko się nie umyłam i zjadłam śniadania. Z niecierpliwością czekałam do godziny 11.00. Napisałam chyba do wszystkich, że nie mogę się doczekać.
Jesteśmy. Sala jest pełna ludzi. Wiele twarzy czeka na nasz występ. Bardzo się cieszę !
- Dzieciaki! - mówi Angie - Dajcie z siebie wszystko! Zaczynamy !
Krok 1 : Piosenka grupowa ( En gira )
Było cudownie ! Pierwsza piosenka za nami ! tłum jest niesamowity !
Krok 2 : Solo- Ludmila (Quiero)
- Ludmi ! To było cudowne !- mówię
- Dziękuje - odpowiada zdyszana blondynka. Ludmila jest naprawdę pewna siebie!
Krok 3 : Duet- Ja i.... Leon (Podemos)
Sama byłam zdziwiona, że miałam z nim stworzyć duet, ale udało się.
Krok 4 : Duet- Ludmila i Naty (Peligrosamente bellas )
- Naty! Jesteśmy niesamowite !- mówi Lu
- Wiem! - odpowiada Natalia
Krok 5 : Solo - Ja (Supercreativa)
Scena jest cudowna! Uwielbiam tę publiczność. Myślę , że wyszło Ok.
- Naty! Jesteśmy niesamowite !- mówi Lu
- Wiem! - odpowiada Natalia
Krok 5 : Solo - Ja (Supercreativa)
Scena jest cudowna! Uwielbiam tę publiczność. Myślę , że wyszło Ok.
Pierwsza część koncertu za nami. Niestety to dopiero początek, jeszcze dużo ma się wydarzyć.
- Violetta - woła mnie Leon
- Tak?- pytam oszołomiona jego wzrokiem
- Dobrze nam poszło - uśmiechnął się
- Wiem. Ale nie tylko nam. Wszyscy sobie dobrze radzą - mówię
- Ale i tak ty jesteś najlepsza - powiedział i zbliżył swoje wargi do moich. Nie wytrzymałam. Uciekłam od niego i schowałam się w garderobie Fran.
- Vils? - mówi - co się stało ?
- Leon chciał mnie pocałować - mówię
- No co Ty ! - podnieciła się czarnowłosa
- Fran, to źle, bo ja nic do niego czuję - powiadam
- Violetta, to cudownie, a nie źle. Leon jest super! - krzyczy
- Cicho! - zatykam jej usta
- Violetta, rozmażesz mi make-up!- zdjęłam rękę z jej twarzy. Było mi przykro. Leon pewnie mnie nienawidzi za to, co zrobiłam.
- Uwaga dzieciaki! - druga część koncertu zaraz się zaczyna. Następna jest Violetta, Fran i Cami! - pośpiesza nas Antonio - szybko !
Krok 6 - Trio- Ja, Cami i Fran ( Junto a ti)
- Brawo !- klaszcze Angie - Było super, dziewczyny
Krok 7- Zespół- chłopaki ( Are you ready?)
Krok 8 - Solo - Leon ( Voy por ti)
- Leon. - mówię, a on spojrzał na mnie pytająco - przepraszam- nie zareagował, odszedł
Krok 9 - duet Federico i Fran (Nel mio mondo)
Byłam w niebie, ale ten moment nie trwał wiecznie
- Brawo! Poszło wam świetnie! Ale to nie koniec.- mówi
- Jak to ? - mówi Fran
- Nie macie już piosenek?- pyta
- Ćwiczyliśmy tyko to- mówi Leon
- Więc musiałem się pomylić. Napisałem, że będzie 11 piosenek. Ludzie z Tv czekają na kolejny hit.- mówi
- Violetta- mówi Lu- Ty ostatnio napisałaś piosenkę, zaśpiewaj ją
- Ale, nie ćwiczyłam jej jeszcze- jęczę
- Zaśpiewasz?- pyta Pablo. Spojrzałam na Fran, a ona przytaknęła
- Tak- mówię pewna siebie- zaśpiewam
krok 11 - Solo- Ja (Soy mi mejor momento )
Jest już bardzo późno. Właśnie wsadziłam klucz w drzwi i przekręciłam go, abym mogła wejść do środka. Kiedy byłam w salonie rzuciłam moją torbę na kanapę i poszłam do kuchni. Włączyłam piekarnik i przygrzałam w nim frytki.
Po zjedzonym posiłku poszłam do łazienki, Ściągnęłam ubranie i wzięłam szybki prysznic. Następnie wyjęłam z szafki płyn do demakijażu oczu i twarzy oraz płatki kosmetyczne i krem łagodzący. Na płatek nalałam płyn i okrągłymi ruchami pozbywałam się makijaży z twarzy. Po zakończonej czynności wtarłam krem w to samo miejsce.
Założyłam już piżamę i leżę w łóżku. Jestem wyczerpana. Dzień był niesamowity. Włożyłam telefon pod poduszkę i zasnęłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















